Przybory szkolne

Rok szkolny się już zaczął – mnóstwo dzieci i nastolatków udało się do swoich szkół i zaczyna batalię z nauką. 🙂 Szkoła już dawno jest za mną, ale muszę przyznać, że chętnie  cofnęłabym się do tego czasu.. a jak bym się uczyła!

Dzisiaj chciałabym przybliżyć (a raczej przypomnieć) słownictwo określające przydatne przybory szkolne. Na końcu wpisu znajduje się pliczek – z fiszkami do wydrukowania. 🙂

Przybory szkolne:

1. ”a book” /bʊk/  – czyli książka, ale.. to bardzo znane słowo! Czytaj dalej

Rymowane idiomy (cz. 2)

Odkładałam wpis prawie tydzień za co Was bardzo przepraszam! Dla mnie to mnóstwo czasu, bo bardzo nie lubię się spóźniać, ale w końcu jestem z drugą częścią rymowanych idiomów (pierwsza część: klik). Nie wiedziałam, że tak Wam się spodobają te słówka! 🙂 Muszę przyznać, że i ja je polubiłam, bo brzmią świetnie, a ich znaczenie czasami potrafi nieźle zaskoczyć.

Druga dawka rymowanych idiomów:

1. ”fun run/ˈfʌn ˌrʌn/ – jest to bieg lub maraton organizowany dla czystej zabawy lub w celach charytatywnych. Charakterystyczne jest dla niego to, że bierze w nim udział sporo ludzi! Czytaj dalej

Fałszywi przyjaciele – o co chodzi? (cz. 5)

Już od dawna wiemy, że ”false friends” to wyjątkowe paskudy! Potrafią zrobić niezłe zamieszanie pomiędzy dwoma językami, bo są to  słowa, które brzmią lub wyglądają podobnie do słów z języka ojczystego, lecz mają całkowicie inne znaczenie w języku obcym. Już sama definicja pokazuje ich uwielbienie do sprawiania kłopotów, ale postaramy się z nimi solidnie rozprawić!

Dzisiejsze fałszywki wyglądają tak:

1. ”accord” /əˈkɔːd/ – nie jest polskim akordem, lecz porozumieniem, uzgodnieniem.

 

2. ”appellation” /ˌæp.əˈleɪ.ʃən/ – to nazwa lub tytuł i z apelacją w sądzie nie ma nic wspólnego!

 

3. ”blanket” /ˈblæŋ.kɪt/ Czytaj dalej

Jak inaczej powiedzieć.. GORĄCO!

Upał mamy ogromny! Podobno od poniedziałku ma być trochę lżej, ale co z tego skoro pot się z nas leje? Nawet mój kot się poddał i obraca się z boku na bok na jego ulubionym dywaniku..

Ciągle mam to słowo w głowie – gorąco! A w dzisiejszym wpisie pokażę Wam, że ten przysłówek możemy zastąpić innymi określeniami, ponieważ ciągłe pisanie ”hot” jest niewskazane!

 

 

Hot” (gorąco) możemy powiedzieć tak:

1. ”boiling” /ˈbɔɪ.lɪŋ/ – bardzo gorąco! ”Boiling” można połączyć z ”hot” i otrzymać określenie ”boiling hot”, które oznacza Czytaj dalej

Mystery Blogger Award..

..dopadło i mnie!

Na początku chciałabym bardzo podziękować za nominację od Jotki oraz Megi, których blogi polecam gorąco. Jotka nie jest jedynie „panią od biblioteki”, bo na swojej stronie zabiera nas w podróże bliskie i dalekie, pokazuje, co jest wartościowe i nieraz zostawia z przemyśleniami! Megi natomiast potrafi wyczytać z człowieka wszystko i zawsze zaczaruje mnie swoimi słowami.

A kogo nominuję ja? Cóż.. może najpierw słów kilka o tym skąd się wzięło i cóż to jest to całe Mystery Blogger Award. 🙂

Jak mówi autorka, Okoto Enigma, Mystery Blogger Award to: Czytaj dalej

Rymowane idiomy (cz. 1)

Rymowane idiomy to mój zdecydowany faworyt w ogromnej grupie wyrażeń idiomatycznych. Czasami brzmią dziwnie, czasami zabawnie, a często nie wiadomo o co dokładnie w nich chodzi! To, że idiom ukrywa swoje prawdziwe znaczenie jest faktem, ale te rymowane mogą być niezłym wyzwaniem!

Dzisiaj przejdziemy przez dziesięć rymowanych idiomów, które mogą zdziwić i rozbawić. 🙂

1. ”a bigwig/ˈbɪɡ.wɪɡ/ – osoba z wielką peruką, czyli taka, która jest bardzo wpływowa i ważna. W języku polskim spotkamy się z określeniem „gruba ryba”, a język angielski na taką osobę nakłada po prostu perukę. 🙂

PRZYKŁAD: Look at that dude! I bet he’s a bigwig! – Popatrz na tego faceta! Założę się, że jest grubą rybą!

 

Czytaj dalej

Toronto Islands

Nie spodziewałam się takiego miejsca w pobliżu Toronto, ale skoro do Niagara Falls było blisko.. to i taki cud musi istnieć! Dzisiaj znów na chwilę chcę wrócić do tego, co spotkało mnie podczas praktyk w Konsulacie Generalnym RP w Toronto. Miałam szansę zobaczyć przepiękne miejsca, a Toronto Islands zdecydowanie się do nich zaliczają!

Toronto Islands to ponad 330 hektarów (3,3 km) zieleni i natury. Poniższe zdjęcie przedstawia widok na wyspy z CN Tower, o której pisałam tutaj. Wysepki podzielone są na kilka części – na Centre Island (centralna, główna wyspa), Algonquin Island (część zamieszkałą), Olympic Island (tereny zielone), Mugg’s Island (miejsce klubu jachtowego), Forestry Island (bardzo zalesiona wyspa, do której nie ma dostępu) oraz.. inne. 🙂

Sama nazwa, a raczej poprzednia nazwa Toronto Islands, zasługuje na ogromną uwagę! Toronto Islands wcześniej były znane pod nazwą Czytaj dalej