Fałszywi przyjaciele – o co chodzi? (cz. 5)

Już od dawna wiemy, że ”false friends” to wyjątkowe paskudy! Potrafią zrobić niezłe zamieszanie pomiędzy dwoma językami, bo są to  słowa, które brzmią lub wyglądają podobnie do słów z języka ojczystego, lecz mają całkowicie inne znaczenie w języku obcym. Już sama definicja pokazuje ich uwielbienie do sprawiania kłopotów, ale postaramy się z nimi solidnie rozprawić!

Dzisiejsze fałszywki wyglądają tak:

1. ”accord” /əˈkɔːd/ – nie jest polskim akordem, lecz porozumieniem, uzgodnieniem.

 

2. ”appellation” /ˌæp.əˈleɪ.ʃən/ – to nazwa lub tytuł i z apelacją w sądzie nie ma nic wspólnego!

 

3. ”blanket” /ˈblæŋ.kɪt/ Czytaj dalej

Jak inaczej powiedzieć.. GORĄCO!

Upał mamy ogromny! Podobno od poniedziałku ma być trochę lżej, ale co z tego skoro pot się z nas leje? Nawet mój kot się poddał i obraca się z boku na bok na jego ulubionym dywaniku..

Ciągle mam to słowo w głowie – gorąco! A w dzisiejszym wpisie pokażę Wam, że ten przysłówek możemy zastąpić innymi określeniami, ponieważ ciągłe pisanie ”hot” jest niewskazane!

 

 

Hot” (gorąco) możemy powiedzieć tak:

1. ”boiling” /ˈbɔɪ.lɪŋ/ – bardzo gorąco! ”Boiling” można połączyć z ”hot” i otrzymać określenie ”boiling hot”, które oznacza Czytaj dalej

Rymowane idiomy (cz. 1)

Rymowane idiomy to mój zdecydowany faworyt w ogromnej grupie wyrażeń idiomatycznych. Czasami brzmią dziwnie, czasami zabawnie, a często nie wiadomo o co dokładnie w nich chodzi! To, że idiom ukrywa swoje prawdziwe znaczenie jest faktem, ale te rymowane mogą być niezłym wyzwaniem!

Dzisiaj przejdziemy przez dziesięć rymowanych idiomów, które mogą zdziwić i rozbawić. 🙂

1. ”a bigwig/ˈbɪɡ.wɪɡ/ – osoba z wielką peruką, czyli taka, która jest bardzo wpływowa i ważna. W języku polskim spotkamy się z określeniem „gruba ryba”, a język angielski na taką osobę nakłada po prostu perukę. 🙂

PRZYKŁAD: Look at that dude! I bet he’s a bigwig! – Popatrz na tego faceta! Założę się, że jest grubą rybą!

 

Czytaj dalej

Idiomy, które warczą – PSY, PSIAKI I PIESY (cz. 2)

Druga część wpisu o psich idiomach przed nami! Pierwsza znajduje się tutaj. A czym jest idiom? Wyrażeniem, którego nie przetłumaczymy słowo po słowie. Owszem, może się zdarzyć, że niektóre języki będą miały takie same idiomy, ale jest to dość rzadkie – właśnie dlatego powinniśmy z nimi uważać. 🙂

 

Dzisiejsze psie idiomy szczekają na nas w ten sposób:

1. ”a barking dog never bites”- pies, który szczeka nigdy nie gryzie. Spotkałam się z tłumaczeniem tego angielskiego idiomu na polskie „krowa, która dużo ryczy mało mleka daje”, ale nie jestem pewna czy oddaje ono sens angielskiego wyrażenia w 100%. W ”a barking dog never biteschodzi o osobę, która dużo się złości oraz odgraża, ale rzadko spełnia swoje groźby.. Na nasze szczęście! 🙂 Czytaj dalej

Słowa, w których robię błędy – a Ty? (cz. 4)

Długo zastanawiałam się nad kolejnym wpisem.. a i troszkę spraw miałam na głowie. 🙂 Na szczęście już jestem z nowym postem! I to nie byle jakim! Dziś wrócimy znów do słów, w których lubię (a może nie tylko ja?) strzelić mały błąd.. bo czym byłyby notatki bez kreślenia, prawda?

Na końcu wpisu znajduje się quiz, w którym możecie sprawdzić swoją wiedzę dotyczącą pisowni dzisiejszych trudnych słówek!

Dzisiaj przypomnimy sobie następujące słowa:

1. ”acceptable/əkˈsept.ə.bəl/ –dopuszczalny, do przyjęcia, a nawet mile widziany. Słowo, którego znaczenie jest o wiele prostsze od zapisu! Można skojarzyć z czasownikiem ”accept”, czyli Czytaj dalej

Idiomy, które mają różne kolory – ZIELONY

Wiosna – zaczynamy w końcu budzić się do życia więc idiomy będą z kolorem zielonym w roli głównej. A czym jest idiom? Wyrażeniem charakterystycznym dla danego języka, którego nie możemy przetłumaczyć słowo po słowie, ale przecież to już doskonale wiemy z poprzednich wpisów o kolorze różowym, czerwonym i białym!

 

Dzisiejsze zielone idiomy prezentują się następująco:

1. ”to be as green as a gooseberry” – być młodym, niedoświadczonym – zupełnie jak zielony, niedojrzały (i piekielnie kwaśny!) Czytaj dalej

Angielskie słowa, które NIE MAJĄ SENSU (cz. 1)

Tytuł wpisu jest dość kontrowersyjny, ale nie będzie aż tak strasznie! Dzisiaj dam upust wszystkim stresującym sytuacjom związanym z językiem angielskim i trochę na niego ponarzekam. 🙂 W związku z moim narzekaniem przedstawię Wam pięć słówek, które nie mają zbytnio sensu gdy się im bliżej przyjrzymy. Chociaż.. podobno gdzieś tam sens w każdym z nich drzemie.

Bezsensowna piątka prezentuje się następująco:

1. ”a broker” – czyli makler giełdowy. Na pierwszy rzut oka słowo jest nawet w porządku, ale gdy wyciągniemy z niego słowo ”broke” i przetłumaczymy jako „spłukany, zbankrutowany” to już nie jest tak miło. Jak możemy zaufać brokerowi jeżeli taką niespodziankę w sobie kryje?

Czytaj dalej